TERAZ16°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Bardzo dobra
reklama

70-lecie Domu Kultury we Wschowie. Dawni dyrektorzy, chóry i Iłowski na jednej scenie [ZDJĘCIA]

szw
SZW pon., 15 czerwca 2026 08:29

W niedzielne popołudnie w sali widowiskowej Centrum Kultury i Rekreacji we Wschowie odbyły się uroczystości z okazji 70-lecia Domu Kultury. Dawni dyrektorzy instytucji wspominali ze sceny lata swojej służby, a w programie muzycznym wystąpił m.in. Zbigniew Iłowski – solista, który przez 28 lat był pracownikiem wschowskich instytucji kultury.

reklama
70-lecie Domu Kultury we Wschowie – CKIR. / fot. Zw.pl

Najważniejsze informacje

  • Centrum Kultury i Rekreacji we Wschowie świętowało w niedzielę 15 czerwca 70-lecie istnienia Domu Kultury.
  • Ze wspomnieniami wystąpili byli dyrektorzy Tadeusz Kołosionek, Jacek Lisiak i Marek Jarosz.
  • Zbigniew Iłowski, związany z CKiR przez 28 lat, zaśpiewał m.in. „Caruso" i „Quizás" i dostał bisy.
  • Na scenie wystąpiły chóry Kantylena i Lutnia oraz sekcja wokalna pod kierunkiem Joanny Pawłowskiej.
  • Przez całą uroczystość można było oglądać archiwalne zdjęcia, plakaty i dyplomy z siedmiu dekad historii instytucji.

Kołosionek i Lisiak. Dyrektorzy ze wspomnieniami

Między blokami artystycznymi na scenę wychodzili byli dyrektorzy. Artur Obuchowicz, prowadzący całą uroczystość i obecny dyrektor CKiR, nawiązał do zakresu pracy instytucji – od zabaw przedszkolnych po organizację Dni Wschowy.

– Pamiętacie MacGyvera? Mógłby się od nas wiele uczyć – mówił do zebranych.

Tadeusz Kołosionek, który przez 10 lat kierował Domem Kultury, podkreślił rolę całego zespołu.

– Dyrektor niewiele znaczy, jak nie ma dobrej załogi – powiedział. – Każdy dbał o wizerunek domu kultury, każdy miał swoje zadanie do spełnienia.

Wspomniał artystów goszczonych z tamtych lat: Bohdana Smolenia, kabaret Paka, czy Eleni.

Mówił też o dawnych współpracownikach i firmach partnerskich, których dziś już nie ma.

– Nie ma komu nawet dzisiaj podziękować. Ludzie podchodzili, firmy się pokończyły – przyznał Kołosionek.

Marek Jarosz kierował Domem Kultury przez niespełna trzy lata, od 1991 roku. Na scenie mówił przede wszystkim o tym, czego żałuje.

– Prawdopodobnie pośród wszystkich dyrektorów jestem rekordzistą, jeśli chodzi o ilość zwolnionych osób – powiedział. – Wstydzę się tego do dzisiaj.

Wyjaśnił, że decyzja o zwolnieniu 20 pracowników padła pod presją ówczesnych władz. „Panie Marku, technika spalonej ziemi, a potem budujemy” – tak przytoczył usłyszane wtedy słowa. – I spaliłem tę ziemię – przyznał Jarosz.

Paradoksalnie, właśnie w jego epoce – na fali przemian po 1989 roku – wschowska scena przyciągała największe nazwiska. Jarosz wspomniał koncerty Lecha Janerki i Krystyny Geppert. Przy tej ostatniej zapamiętał majówkowy pech: przyszła połowa sali, ale artystka i tak zaśpiewała.

– Parę razy rozmawiałem z Czesławem Niemenem, ale nie udało się go zaprosić – mówił z żalem.

W 1994 roku, po odejściu z Domu Kultury, Jarosz trafił do edukacji.

– Uciekłem do szkoły, do Staszica, i pracuję tam do dzisiaj – relacjonował. – Dom kultury to weekendy i wieczory, a szkoła ma swoje dzwonki. I to mi bardzo odpowiada.

Jacek Lisiak, dyrektor w latach 2003–2011, wspomniał inicjatywy, które przetrwały do dziś. Za jego kadencji powstał Uniwersytet III Wieku.

– Sądziłem, że sobie posidziemy, porozmawiamy, kawę wypijemy – relacjonował Lisiak. – A tu się okazało, że to wielkie wyzwanie.

Prężnie działała też sekcja modelarstwa okrętowego. Wschowa była wówczas trzonem kadry Polski – zawodnicy reprezentowali kraj w Francji, Holandii, Bułgarii i Rumunii. Instytucja odebrała w tamtym czasie wyróżnienie ministra kultury i medal marszałka województwa za zasługi dla kultury lubuskiej.

Na uroczystość nie dotarł Piotr Chałupka, zaproszony jako kolejny z byłych dyrektorów.

Zbigniew Iłowski. „Ten gmach ma swoją duszę”

Zbigniew Iłowski przez 28 lat był związany z Centrum Kultury i Rekreacji. Jego sylwektę przywołał burmistrz Konrad Antkowiak:

– Od kiedy pamiętam, od kiedy mieszkam we Wschowie, symbolem domu kultury był pan Zbyszek Iłowski. Dla mnie jest ikoną tej instytucji.

Zbignieł Iłowski wykonał kilka piosenek, m.in. „Caruso” Lucio Dalli i „Quizás". Sala nagrodziła go oklaskami i poprosiła o bis.

– W tej instytucji zostawiłem właściwie bez mała pół mojego życia – powiedział ze sceny. – Ta nasza społeczność i ten gmach ma swoją duszę.

Wspomniał też współpracę z byłym dyrektorem Lisiakiem.

– Nieraz robiliśmy imprezy, coś się posprzeczaliśmy, a potem jak impreza wyszła, to braliśmy się w ramiona i cieszyliśmy się, że było dużo ludzi – mówił.

Dziś Iłowski śpiewa klasykę i współpracuje ze śpiewakami operowymi. Na poprzednim solowym koncercie w Wschowie bilety wyprzedały się w trzy dni.

Burmistrz Antkowiak: od krakowiaka do Maanam

Burmistrz Wschowy, opowiadając o własnych wspomnieniach z Domem Kultury, sięgnął do lat szkolnych.

– Mam to tak wryte w pamięć praktycznie jak traumę – mówił z uśmiechem na ustach. – Musiałem przejść przez całe miasto z ulicy Orzechowej na ulicę Daszyńskiego w stroju krakowiaka.

Wspomniał też kolumnę głośnikową, która podczas jednego z dziecięcych występów wywróciła się na scenę, i zgubione okulary, bez których dotrwał do końca pokazu. Sekcji modelarskiej próbował, ale wypisał się po tym, jak instruktor dwukrotnie połamał mu skrzydła.

Z ciepłem mówił natomiast o erze, gdy dyrekcję sprawował Marek Jarosz – Maanam z Korą i Wilki zagrali wówczas na scenie przy Niepodległości.

Chóry, sekcja wokalna i pamiątki

Program muzyczny otworzyła Liwia Tycner z utworem „W stronę gwiazd”. Na scenie wystąpiły też inne wychowanki Joanny Pawłowskiej z sekcji wokalnej CKiR – Lena Szyszkowiak i Marta Wrąbel. Przed publicnzością zaprezentowały się też chóry Kantylena i Lutnia.

Przez cały czas trwania uroczystości można było oglądać archiwalne zdjęcia, plakaty i dyplomy z różnych okresów działalności Domu Kultury, a także wystawę fotografii Marka Chwistka.

Życzenia złożyła też Państwowa Szkoła Muzyczna im. Karola Kurpińskiego reprezentowana przez Annę Muszkietę. „Niech Centrum Kultury i Rekreacji pozostanie miejscem spotkań, rozwoju talentów, radości i budowania więzi społecznych przez kolejne długie lata” – napisał w imieniu szkoły dyrektor Szymon Franek.

Uroczystość zamknęła ostatni dzień Dni Wschowy 2026.

Reklama

Podsumowanie

    Widziałeś coś ciekawego?

    Dodaj zdjęcie, film lub informację z miasta.

    Dodaj zw24.pl
    reklama
    Santander

    Komentarze 0

    reklama
    zw24 Zgłoś zdarzenie

    Dla Ciebie

    16°C

    Pogoda

    Kontakt

    Nekrologi